Stefan Kosiewski![]() Utwórz swoją wizytówkę |
Blog > Komentarze do wpisu
Jarosław Kaczyński powiedział w 2007 r. do biskupów w Łomży, że rozważa wprowadzenie kary śmierci - zabijania ze znieczuleniem
Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, premier na Kurpiach, Lech Wałęsa po lewicy 17 maja 2007 na Uniwersytecie Stefan Kosiewski i Mirosław Grzyb, prezes Związku Kurpiów Nie wiadomo było, dlaczego to właściwie i po co biskup łomżyński Stanisław zlikwidował w tym roku w zarządzanej przez siebie Diecezji tradycyjny na Kurpiach post w święto Matki Bożej Gromnicznej, 2 lutego. Jeżeli nikt go o to głośno nie prosił, ne naciskały w tej sprawie żadne grupy społeczne, nie groziły strajkiem głodowym salowe, ani nauczycielki, nie walczyły zakonnice o kiełbasę na Swięto Ofiarowania Pańskiego. 17 maja 2007 roku trochę się przetarło, czy też nieco wyjaśniło. Otóż, do Łomży przyjechał premier prof. Jarosław Kaczyński, żeby nawiązać do zabójczego pomysłu byłego Prokuratora Generalnego dla Polski i kandydata na Prezydenta dla Polaków, prof. Lecha Kaczyńskiego, żeby likwidować w całym majestacie prawa już nie święta, ale zwyczajnych, niektórych Polaków, jak robił to jeszcze stosunkowo niedawno w Polsce ojciec obecnego wiceministra sprawiedliwości Kryże. Nie bacząc więc na to, że Pan Bóg powiedział do Mojżesza: Nie zabijaj, a biskupi Kościoła Rzymsko-Katolickiego na całym świecie głoszą Ewangelię z Pisma Swiętego i zobligowani są z Urzędu do wiernego co do joty, najmniejszego robaczka pośród hebrajskich znaków ikonograficznych, przekazu tegoż pisma, Jarosław Kaczyński na świeckim spotkaniu przedwyborczym w Łomży 17 maja 2007 roku rzekł: Mimo obecności na tej sali ekscelencji biskupów, muszę powiedzieć, że należy rozważyć przywrócenie kary śmierci. Reformatorzy Kościoła Apostolskiego, jeżeli nie są biskupami, przybijają zazwyczaj swoje tezy reformatorskie na dzrzwiach budowli sakralnych, co przynosi skuteczne przyhamowanie przekazów środków finansowych, danin oraz darów na budowę gdzie indziej, bardziej okazałych budowli sakralnych tego samego Kościoła Jezusa Chrystusa, do którego przyznaje się jeszcze tylko jakieś 2 proc. Duńczyków, a zdaniem gazety Rzeczpospolita około 50 proc. Polaków. Biskup Stanisław Stefanek zdawał się nie wiedzieć w styczniu Roku Pańskiego 2007, jaki to Duch panuje w Narodzie Polskim i czego nie życzą sobie Polacy w zarządzanej przez niego Diecezji. Teraz już wie i nie powinien bez potrzeby mieszać Kurpiom w głowie. Naród to bowiem bezpośredni, pryncypialny i prosty w wymowie, narodowy i polski, przywiązany do swoich zwyczajów, wartości i tradycji. Stawał zawsze w obronie Króla i Rzeczypospolitej, a żydokomuna to rzecz na Kurpiach nowa. Nie ma potrzeby jej ulegać, ani wychodzić naprzeciw ateizującym zachciankom wrogich Polsce i Panu Bogu środowisk. Porywali za kamienie, ażeby zabijać , Faryzeusze i ludzie uczeni w piśmie, którzy nie chcieli słuchać mowy i nauki, bo zawsze chcieli się tylko najeść i wszystko mieć. Jezus im powiedział: Wy macie diabła za ojca, i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. J 8, 44. W Swieto Wniebowstąpienia Pańskiego 2007 roku legendarny Przywódca Solidarności, elektryk Lech Wałęsa wstąpił na Uniwersytet w Warszawie, żeby się spotkać z członkami światowego klubu Bilderberg w Polsce: Aleksandrem Kwaśniewskim i Andrzejem Olechowskim. Nie wstąpiła niestety na Uniwersytet Warszawski w Swięto Wniebowstąpienia Panskiego Hanna Suchocka, która - jak informuje eurodeputowany Maciej Giertych - od 1998 roku jest członkiem tegoż konspiracyjnego klubu światowego , zaś oficjalnie reprezentuje w Watykanie rząd koalicyjny Jarosława Kaczyńskiego z udziałem syna tegoż Macieja Giertycha w roli wicepremiera. Lech Wałęsa zadeklarował się w rozmowie dla tygodnika Newsweek Polska, że jest prawicowcem. Dlatego też po chrześcijańsku zasugerowany został, żeby nie szedł na planowane spotkanie 17 maja z lewicą, bo może mu to zaszkodzić. Odpowiedział w najlepszym swoim stylu, przekręcając wypowiedź Pana Jezusa, dokładając do Pisma swiętego właśnie tę literkę, której nie wolno biskupom dokładać, przysłał majla: Spoko, po czynach ich poznajcie. W polityce nie czeka się, Miśku na czyny do końca świata; zarzucane są sieci każdej chwili. Szymon Piotr był prostym żydem i mógł nie wiedzieć, gdzie łapać. Jezus powiedział: Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie. J 21,6. Lewica może nie znać Pisma Swiętego, ale wie, że podbiera się na prawicy. Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski ![]() http://kurpie.blox.pl poniedziałek, 21 maja 2007, kultur
|