press international em*PIK society
| < Listopad 2018 > |
Pn Wt Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zak豉dki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Ksi璕a - G酲tebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjali軼i - komuni軼i - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy poza granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
www.flickr.com
stefan_kosiewski przedszkole oddali na burdel photoset stefan_kosiewski przedszkole oddali na burdel photoset
Kategorie: Wszystkie | ABC News | ADACmotorwelt | Andrzej BYRT - by造 agent wywiadu PRL | Andrzej LEPPER - G這s znad Niemna | Angora | Apotheken Umschau | Axel Springer Polska | BILD Zeitung | Berliner Zeitung | Bild am Sonntag | Capital | Christ in der Gegenwart | Der Sonntag | Der Tagesspiegel | Deutsche Haldwerks Zeitung | Deutschlandfunk | Die Tagespost | Die Tageszeitung | Die Welt | Die Zeit | Dziennik | Dziennik Ba速ycki | Dziennik Zachodni | EURO am Sonntag | Europ鄜sche Zeitung | FAKT | FOCUS | Financial Times Deutschland | Frankfurter Allgemeine Zeitung | Frankfurter Neue Presse | Frankfurter Rundschau | Freitag | Gazeta Prawna | Goniec | Go嗆 Niedzielny | Guardian | G這s Wielkopolski | G這s znad Niemna | Haaretz | Handelsblatt | H鐼hster Kreisblatt | Informator Pielgrzyma | Jan Kobyla雟ki - USOPAL | Kurier - Hamburg | K闤ner Stadt-Anzeiger | Lausitzer Rundschau | Main - Spitze | Marek BOROWSKI - 篡dowskie pochodzenie i nazwisko BERMAN | My郵 Polska | M酺kische Oderzeitung | Najja郾iejszej Rzeczypospolitej | Nannimagazine | Nasz Czas - Bia這ru | Nasz Dziennik | Neue Solidarit酹 | Neue Zeiten | New York Times | Newsweek | Nowy Dziennik | PHOENIX | Podstawy Narodowe | Polish Weekly - Australia | Polityka | RMF FM, | Rolling Stone | Rzeczpospolita | SYNTEZY | SZPILKI | Saarbrcker Zeitung | Samo Zycie | Solidarno嗆 Jastrz瑿ie | Spiegel | Stefan KOSIEWSKI - Wilno | Stern | Szersze | Sztandar M這dych | S這wo Powszechne | Sddeutsche Zeitung | Telegraph | The Daily Telegraph | The Independent | The Jerusalem Post | The New York Times | The Times | The Washington Post | The Yewish Week | Trybuna | Tygodnik Polski | Tygodnik Solidarno嗆 | Tylko Polska | Welt kompakt | Westdeutsche Allgemeine Zeitung | Zeek - NY 10023 | dr in. Franc Zalewski | dr in. Franc Zalewski, | gazeta wyborcza | info & tips | interfax | ks. Sowa - ma kiepe貫 do geszeft闚 - sprzeda logo katolickiego Radia PLUS | l戟nion | medium | mobil Das Magazin der Bahn | net PR | super express | tachles | vorw酺ts | wpolityce.pl
RSS
poniedzia貫k, 21 maja 2007
Jaros豉w Kaczy雟ki powiedzia w 2007 r. do biskup闚 w υm篡, 瞠 rozwa瘸 wprowadzenie kary 鄉ierci - zabijania ze znieczuleniem

Zarzu熯ie sie po prawej stronie 這dzi, premier na Kurpiach, Lech Wa喚sa po lewicy 17 maja 2007 na Uniwersytecie

Stefan Kosiewski i Miros豉w Grzyb, prezes Zwi您ku Kurpi闚

wys逝chaj

Nie wiadomo by這, dlaczego to w豉軼iwie i po co biskup 這m篡雟kiStanis豉w zlikwidowa w tym roku w zarz康zanej przez siebie Diecezji tradycyjny na Kurpiach post w 鈍i皻o Matki Bo瞠j Gromnicznej, 2 lutego. Je瞠li nikt go o to g這郾o nie prosi, ne naciska造 w tej sprawie瘸dne grupy spo貫czne, nie grozi造 strajkiem g這dowym salowe, ani nauczycielki, nie walczy造 zakonnice o kie豚as na Swi皻o Ofiarowania Pa雟kiego.
17 maja 2007 roku troch si przetar這, czy te nieco wyja郾i這. Ot騜, do υm篡 przyjecha premier prof. Jaros豉w Kaczy雟ki, 瞠by nawi您a do zab鎩czego pomys逝 by貫goProkuratora Generalnego dla Polski i kandydata na Prezydenta dla Polak闚, prof. Lecha Kaczy雟kiego, 瞠by
likwidowaw ca造m majestacie prawa ju nie 鈍i皻a, ale zwyczajnych, niekt鏎ych Polak闚, jak robi to jeszcze stosunkowo niedawno w Polsce ojciec obecnego wiceministra sprawiedliwo軼i Kry瞠.
Nie bacz帷 wi璚 na to, 瞠 Pan B鏬 powiedzia do Moj瞠sza: Nie zabijaj, a biskupi Ko軼io豉 Rzymsko-Katolickiego na ca造m 鈍iecie g這sz Ewangeli z Pisma Swi皻ego i zobligowani s z Urz璠u do wiernego co do joty, najmniejszego robaczka po鈔鏚 hebrajskich znak闚 ikonograficznych, przekazu tego pisma, Jaros豉w Kaczy雟ki na 鈍ieckim spotkaniu przedwyborczym w υm篡 17 maja 2007 roku rzek: Mimo obecno軼i na tej sali ekscelencji biskup闚, musz powiedzie, 瞠 nale篡 rozwa篡 przywr鏂enie kary 鄉ierci.
Reformatorzy Ko軼io豉 Apostolskiego, je瞠li nie s biskupami, przybijaj zazwyczaj swoje tezy reformatorskie na dzrzwiach budowli sakralnych, co przynosi skuteczne przyhamowanie przekaz闚 鈔odk闚 finansowych, danin oraz dar闚 na budow gdzie indziej, bardziej okaza造ch budowli sakralnych tego samego Ko軼io豉 Jezusa Chrystusa, do kt鏎ego przyznaje si jeszcze tylko jakie 2 proc. Du鎍zyk闚, a zdaniem gazety Rzeczpospolita oko這 50 proc. Polak闚.
Biskup Stanis豉w Stefanek zdawa si nie wiedzie w styczniu Roku Pa雟kiego 2007, jaki to Duch panuje w Narodzie Polskim i czego nie 篡cz sobie Polacy w zarz康zanej przez niego Diecezji. Teraz ju wie i nie powinien bez potrzeby miesza Kurpiom w g這wie. Nar鏚 to bowiem bezpo鈔edni, pryncypialny i prosty w wymowie, narodowy i polski, przywi您any do swoich zwyczaj闚, warto軼i i tradycji.Stawa zawsze w obronie Kr鏊a i Rzeczypospolitej, a 篡dokomuna to rzecz na Kurpiach nowa. Nie ma potrzeby jej ulega, ani wychodzi naprzeciw ateizuj帷ym zachciankom wrogich Polsce i Panu Bogu 鈔odowisk.
Porywali za kamienie, a瞠by zabija , Faryzeusze i ludzie uczeni w pi鄉ie, kt鏎zy nie chcieli s逝cha mowy i nauki, bo zawsze chcieli si tylko naje嗆 i wszystko mie.Jezus im powiedzia: Wy macie diab豉 za ojca, i chcecie spe軟ia po膨dania waszego ojca. Od pocz徠ku by on zab鎩c i w prawdzie nie wytrwa, bo prawdy w nim nie ma. J 8, 44.
W Swieto Wniebowst徙ienia Pa雟kiego 2007 roku legendarny Przyw鏚ca Solidarno軼i, elektryk Lech Wa喚sa wst徙i na Uniwersytet w Warszawie, 瞠by si spotka z cz這nkami 鈍iatowego klubu Bilderberg w Polsce: Aleksandrem Kwa郾iewskim i Andrzejem Olechowskim. Nie wst徙i豉 niestety na Uniwersytet Warszawski w Swi皻o Wniebowst徙ienia Panskiego Hanna Suchocka, kt鏎a - jak informuje eurodeputowany Maciej Giertych - od 1998 roku jest cz這nkiem tego konspiracyjnego klubu 鈍iatowego , za oficjalniereprezentuje w Watykanie rz康 koalicyjnyJaros豉wa Kaczy雟kiego z udzia貫m syna tego Macieja Giertycha w roli wicepremiera.
Lech Wa喚sa zadeklarowa si w rozmowie dla tygodnika Newsweek Polska, 瞠 jest prawicowcem. Dlatego te po chrze軼ija雟kuzasugerowany zosta,瞠by nie szed na planowane spotkanie 17 maja z lewic, bo mo瞠 mu to zaszkodzi. Odpowiedzia w najlepszym swoim stylu, przekr璚aj帷 wypowied Pana Jezusa, dok豉daj帷 do Pisma swi皻ego w豉郾ie t literk, kt鏎ej nie wolno biskupom dok豉da, przys豉 majla: Spoko, po czynach ich poznajcie.
W polityce nie czeka si,Mi鄂u na czyny do ko鎍a 鈍iata; zarzucane s sieci ka盥ej chwili. Szymon Piotr by prostym 篡dem i m鏬 nie wiedzie, gdzie 豉pa. Jezus powiedzia: Zarzu熯ie sie po prawej stronie 這dzi, a znajdziecie. J 21,6. Lewica mo瞠 nie zna Pisma Swi皻ego, ale wie, 瞠 podbiera sina prawicy.
Z Frankfurtu nad Menem m闚i
Stefan Kosiewski
http://sowa.mypodcast.com
Download this episode / prawym przyciskiem myszy 軼i庵aj mp3(7 min)
05:52, kultur , info & foto
Link
http://kurpie.blox.pl
sobota, 12 maja 2007
mi璠zy nami rozw鏚kami Ko軼i馧
Deripaska w zachodnich fimach budowlanych: Hochtief i Strabag, a w Polsce b璠zie musia kto zarobi na budowie autostrad

wtorek, 08 maja 2007
P這n auta, p造n jachty... wrzuuu mi璠zy nas...

Auch zwei Tage nach der Wahl haben sich die Proteste gegen den neuen franz飉ischen Pr酲identen Sarkozy nicht gelegt: Zehntausend Jugendliche steckten Autos in Brand und lieferten sich Stra絽nschlachten mit der Polizei. Sarkozy wurde beim Ausspannen auf einer Yacht entdeckt.

Die zweite Nacht in Folge haben Tausende linke Jugendliche auf Demonstrationen in Frankreich zu "Widerstand" gegen den gew鄣lten Pr酲identen Nicolas Sarkozy aufgerufen. Dabei kam es in der Nacht vor allem in Paris erneut zu Ausschreitungen [...]

http://www.stern.de/politik/ausland/588605.html

http://gurka.blox.pl/2007/05/TrujKANT-Weimarski-czyli-3-brz-atu-ale-za-to-z.html

niedziela, 29 kwietnia 2007
am 30. M酺z 2007 im Alter von 94 Jahren verstarb P. Prof. Dr.jur. Dr. phil Eduard J. M. Kroker, SVD

1980 rief Kroker das „K霵igsteiner Forum“ ins Leben. Die von ihm geleitete Vortragsreihe beleuchtete aktuelle Themen unter ethischen Gesichtspunkten. Fr sein Lebenswerk wurde der Professor 1991 mit dem Bundesverdienstkreuz am Bande ausgezeichnet. Die Stadt K霵igstein zeichnete ihn mit der Ehrenbrgerschaft aus. „Die Philosophie interessiert mich viel mehr als die Juristerei“, erkl酺t Kroker. Immer habe er zu vermitteln versucht, dass Philosophie hochinteressant sei. Kroker: „Sie ist das Abenteuer des Denkens.“

+ P. Eduard Kroker SVD

Geboren wurde Eduard Kroker am 2. M酺z 1913 in Ludgerstal/Kreis Ratibor, im Hultschiner L鄚dchen, Schlesien. Dem Abitur 1932 folgten theologische, philosophische und juristische Studien in Rom, Freiburg, Zrich, Paris und New York. Von 1949 bis 1951 widmete er sich der Sinologie mit anschlie絽nder Promotion.

(...)

Ausfhrlicher Lebenslauf

www.steyler.de

^

Eduard J. M. KROKER w Raciborzu 20151109 Magazyn Europejski SOWA Wzmianka bo Poslanka Barbara Anna DZIUK by SOWA magazyn europejski

czwartek, 26 kwietnia 2007
Marek Jurek tworzy parti: Ruch Chrze軼ija雟ko-Narodowy
Der SPD-Chef, Beck im „vorw酺ts“: „Sch酳ble gef鄣rdet die Balance zwischen Freiheit und Sicherheit“

vorw酺ts 2/2007
Dateianhang: 'PDF'-Datei herunterladen - Wird in einem neuen Fenster angezeigt. (vorw酺ts 2/2007)vorw酺ts 2/2007



Zukunft verbaut - zur Armut verdammt

Titel: Bildung in Not
Portr酹: Horst Ehmke wird 80
Junge Meinung: Fabian Teichmller - Warum auch in Deutschland ein Mindestlohn notwendig ist
爐testenrat: Georg Kronawitter - Extra-Steuer fr gro絽 Verm鐷en
Frage des Monats: Kita-Pflicht fr alle?

Dateianhang: 'PDF'-Datei herunterladen - Wird in einem neuen Fenster angezeigt. (Perteileben )Perteileben 2/2007 - ohne Regionalteil



Der SPD-Chef im „vorw酺ts“: „Wir werden mit sehr klarer Position in die Gespr踄he mit der Union gehen“ – Beck macht deutlich, dass die SPD „fr Koalitionskompromisse Grunds酹ze nicht aufgibt“ – Abgrenzung zur Union auch in der Wirtschafts- und Sozialpolitik – „Das ist unser Aufschwung“

Berlin, den 24.04.2007 – Der SPD-Vorsitzende Kurt Beck schl輍t gegenber dem Koalitionspartner in der Bundesregierung einen entschiedeneren Ton an. In einem Interview mit dem „vorw酺ts“, dem Monatsblatt fr soziale Demokratie, erteilte Beck den Pl鄚en von Innenminister Sch酳ble eine klare Absage.

„Was Herr Sch酳ble auf den Tisch gelegt hat, gef鄣rdet die Balance zwischen Freiheit und Sicherheit.“ Brgerliche Freiheiten drften nicht aufs Spiel gesetzt werden. „Wir werden mit einer sehr klaren Position in die Gespr踄he mit der Union gehen“, kndigte Beck an. Dabei machte er die Grenzen sozialdemokratischer Kompromissbereitschaft klar: Er werde deutlich
machen, dass die SPD „fr Koalitionskompromisse ihre Grunds酹ze nicht aufgibt“.

In der Wirtschafts- und Sozialpolitik setzt Beck ebenfalls auf eine Abgrenzung zur Union. „Wir werden nicht zulassen, dass die Machtbalance in der Wirtschaftswelt zu Gunsten der Arbeitgeber verschoben wird, wie durch das Zerschlagen von Fl踄hentarifvertr輍en und der Mitbestimmung. Auch der Kndigungsschutz darf nicht ausgehebelt werden.“ Menschen, die einfachere T酹igkeiten ausben, drften nicht abgeh鄚gt werden. Deshalb wolle die SPD einen Mindestlohn.

Den Wirtschaftsaufschwung reklamiert Beck als Verdienst seiner Partei. „Heute k霵nen wir selbstbewusst sagen: Es war die Politik der SPD und von Gerhard Schr鐰er, die zu diesem Erfolg fhrt. Das ist unser Aufschwung. Daran muss man erinnern.“ Die Diskussion um die Agenda 2010 in der SPD sei zwar schwierig gewesen. „Aber ich bin stolz, dass die SPD sie intensiv gefhrt hat.“

Den vollst鄚digen Text des Interviews finden Sie unter http://www.vorwaerts.de

----- Original Message -----

Sent: Tuesday, April 24, 2007 4:42 PM
Subject: PM Beck-Interview im vorw酺ts
http://www.vorwaerts.de/magazin/artikel.php?artikel=4947&type=&menuid=398&topmenu=359

pi徠ek, 20 kwietnia 2007
vom 22. bis zum 24. April in Potsdam, eine Konferenz:„Raubkunst und Restitution“ mit 260 Teilnehmern

19.04.2007

Brandenburgischer Historiker fordert Rckgabe

Konferenz ber Raubkunst in Potsdam

Potsdam. Mit dem Thema „Raubkunst und Restitution“ befasst sich vom 22. bis zum 24. April eine internationale Konferenz mit rund 260 Teilnehmern in Potsdam. Der Potsdamer Historiker Julius H. Schoeps hat die Museen im Vorfeld zur Wahrnehmung ihrer Verantwortung ermahnt.

„Jeder Museumsdirektor wei, welche Leichen er im Keller hat, die Einrichtungen mssen aber endlich Taten folgen lassen und nach den eventuellen Erben fahnden“, forderte der Direktor des Moses Mendelssohn Zentrums fr europ鄜sch-jdische Studien gestern. Wichtig sei es aber zugleich, dass die Museen finanzielle Untersttzung erhalten, um auf Rckgabeforderungen reagieren zu k霵nen.
Schoeps, der selbst in einer jdischen Erbengemeinschaft um die Rckgabe von Kunstwerken k鄝pft, kritisierte, dass die Debatte um die NS-Raubkunst „schrille T霵e“ angenommen habe. So sei Erben Geldgier vorgeworfen worden. „Dabei geht es um Eigentumsansprche.“ So lehnte Schoeps es derzeit auch ab, dass eine Frist fr die Antr輍e auf Restitution gesetzt wird. „Man kann die Erben nicht dafr bestrafen, dass ihre Vorfahren einen guten Geschmack hatten und in der NS-Zeit um ihr Eigentum gebracht wurden.“
Zugleich erteilte der Historiker einer zentralen Stelle, die sich mit dieser Forschung nach der Herkunft von Kunstwerken befasst, eine Absage. „Das muss jedes Museum selbst vorantreiben, denn jeder Fall liegt anders.“ Nach Meinung von Schoeps haben sich die Museen in Deutschland jahrzehntelang mit Verweis auf zu wenig Personal und geringe Geldmittel aus der Verantwortung fr die Raubkunst gestohlen. Der Verdacht liege nahe, dass darauf spekuliert werde, dass es irgendwann keine Erben mehr gebe. (dpa/fxk)
http://www.lr-online.de/freizeit/regional-kultur/art1073,1607629.html
poniedzia貫k, 16 kwietnia 2007
Boles豉w Szenicer, przewodnicz帷y Gminy Wyznaniowej Starozakonnych RP. Tylko Polska 12.04-18.04.2007
鈔oda, 28 marca 2007
Zbigniew Brzezinski: Terrorized by 'War on Terror'. How a Three-Word Mantra Has Undermined America 25.03.2007

Terrorized by 'War on Terror'
How a Three-Word Mantra Has Undermined America

By Zbigniew Brzezinski

The "war on terror" has created a culture of fear in America. The Bush administration's elevation of these three words into a national mantra since the horrific events of 9/11 has had a pernicious impact on American democracy, on America's psyche and on U.S. standing in the world. Using this phrase has actually undermined our ability to effectively confront the real challenges we face from fanatics who may use terrorism against us.

The damage these three words have done -- a classic self-inflicted wound -- is infinitely greater than any wild dreams entertained by the fanatical perpetrators of the 9/11 attacks when they were plotting against us in distant Afghan caves. The phrase itself is meaningless. It defines neither a geographic context nor our presumed enemies. Terrorism is not an enemy but a technique of warfare -- political intimidation through the killing of unarmed non-combatants.

But the little secret here may be that the vagueness of the phrase was deliberately (or instinctively) calculated by its sponsors. Constant reference to a "war on terror" did accomplish one major objective: It stimulated the emergence of a culture of fear. Fear obscures reason, intensifies emotions and makes it easier for demagogic politicians to mobilize the public on behalf of the policies they want to pursue. The war of choice in Iraq could never have gained the congressional support it got without the psychological linkage between the shock of 9/11 and the postulated existence of Iraqi weapons of mass destruction. Support for President Bush in the 2004 elections was also mobilized in part by the notion that "a nation at war" does not change its commander in chief in midstream. The sense of a pervasive but otherwise imprecise danger was thus channeled in a politically expedient direction by the mobilizing appeal of being "at war."

To justify the "war on terror," the administration has lately crafted a false historical narrative that could even become a self-fulfilling prophecy. By claiming that its war is similar to earlier U.S. struggles against Nazism and then Stalinism (while ignoring the fact that both Nazi Germany and Soviet Russia were first-rate military powers, a status al-Qaeda neither has nor can achieve), the administration could be preparing the case for war with Iran. Such war would then plunge America into a protracted conflict spanning Iraq, Iran, Afghanistan and perhaps also Pakistan.

The culture of fear is like a genie that has been let out of its bottle. It acquires a life of its own -- and can become demoralizing. America today is not the self-confident and determined nation that responded to Pearl Harbor; nor is it the America that heard from its leader, at another moment of crisis, the powerful words "the only thing we have to fear is fear itself"; nor is it the calm America that waged the Cold War with quiet persistence despite the knowledge that a real war could be initiated abruptly within minutes and prompt the death of 100 million Americans within just a few hours. We are now divided, uncertain and potentially very susceptible to panic in the event of another terrorist act in the United States itself.

That is the result of five years of almost continuous national brainwashing on the subject of terror, quite unlike the more muted reactions of several other nations (Britain, Spain, Italy, Germany, Japan, to mention just a few) that also have suffered painful terrorist acts. In his latest justification for his war in Iraq, President Bush even claims absurdly that he has to continue waging it lest al-Qaeda cross the Atlantic to launch a war of terror here in the United States.

Such fear-mongering, reinforced by security entrepreneurs, the mass media and the entertainment industry, generates its own momentum. The terror entrepreneurs, usually described as experts on terrorism, are necessarily engaged in competition to justify their existence. Hence their task is to convince the public that it faces new threats. That puts a premium on the presentation of credible scenarios of ever-more-horrifying acts of violence, sometimes even with blueprints for their implementation.

That America has become insecure and more paranoid is hardly debatable. A recent study reported that in 2003, Congress identified 160 sites as potentially important national targets for would-be terrorists. With lobbyists weighing in, by the end of that year the list had grown to 1,849; by the end of 2004, to 28,360; by 2005, to 77,769. The national database of possible targets now has some 300,000 items in it, including the Sears Tower in Chicago and an Illinois Apple and Pork Festival.

Just last week, here in Washington, on my way to visit a journalistic office, I had to pass through one of the absurd "security checks" that have proliferated in almost all the privately owned office buildings in this capital -- and in New York City. A uniformed guard required me to fill out a form, show an I.D. and in this case explain in writing the purpose of my visit. Would a visiting terrorist indicate in writing that the purpose is "to blow up the building"? Would the guard be able to arrest such a self-confessing, would-be suicide bomber? To make matters more absurd, large department stores, with their crowds of shoppers, do not have any comparable procedures. Nor do concert halls or movie theaters. Yet such "security" procedures have become routine, wasting hundreds of millions of dollars and further contributing to a siege mentality.

Government at every level has stimulated the paranoia. Consider, for example, the electronic billboards over interstate highways urging motorists to "Report Suspicious Activity" (drivers in turbans?). Some mass media have made their own contribution. The cable channels and some print media have found that horror scenarios attract audiences, while terror "experts" as "consultants" provide authenticity for the apocalyptic visions fed to the American public. Hence the proliferation of programs with bearded "terrorists" as the central villains. Their general effect is to reinforce the sense of the unknown but lurking danger that is said to increasingly threaten the lives of all Americans.

The entertainment industry has also jumped into the act. Hence the TV serials and films in which the evil characters have recognizable Arab features, sometimes highlighted by religious gestures, that exploit public anxiety and stimulate Islamophobia. Arab facial stereotypes, particularly in newspaper cartoons, have at times been rendered in a manner sadly reminiscent of the Nazi anti-Semitic campaigns. Lately, even some college student organizations have become involved in such propagation, apparently oblivious to the menacing connection between the stimulation of racial and religious hatreds and the unleashing of the unprecedented crimes of the Holocaust.

The atmosphere generated by the "war on terror" has encouraged legal and political harassment of Arab Americans (generally loyal Americans) for conduct that has not been unique to them. A case in point is the reported harassment of the Council on American-Islamic Relations (CAIR) for its attempts to emulate, not very successfully, the American Israel Public Affairs Committee (AIPAC). Some House Republicans recently described CAIR members as "terrorist apologists" who should not be allowed to use a Capitol meeting room for a panel discussion.

Social discrimination, for example toward Muslim air travelers, has also been its unintended byproduct. Not surprisingly, animus toward the United States even among Muslims otherwise not particularly concerned with the Middle East has intensified, while America's reputation as a leader in fostering constructive interracial and interreligious relations has suffered egregiously.

The record is even more troubling in the general area of civil rights. The culture of fear has bred intolerance, suspicion of foreigners and the adoption of legal procedures that undermine fundamental notions of justice. Innocent until proven guilty has been diluted if not undone, with some -- even U.S. citizens -- incarcerated for lengthy periods of time without effective and prompt access to due process. There is no known, hard evidence that such excess has prevented significant acts of terrorism, and convictions for would-be terrorists of any kind have been few and far between. Someday Americans will be as ashamed of this record as they now have become of the earlier instances in U.S. history of panic by the many prompting intolerance against the few.

In the meantime, the "war on terror" has gravely damaged the United States internationally. For Muslims, the similarity between the rough treatment of Iraqi civilians by the U.S. military and of the Palestinians by the Israelis has prompted a widespread sense of hostility toward the United States in general. It's not the "war on terror" that angers Muslims watching the news on television, it's the victimization of Arab civilians. And the resentment is not limited to Muslims. A recent BBC poll of 28,000 people in 27 countries that sought respondents' assessments of the role of states in international affairs resulted in Israel, Iran and the United States being rated (in that order) as the states with "the most negative influence on the world." Alas, for some that is the new axis of evil!

The events of 9/11 could have resulted in a truly global solidarity against extremism and terrorism. A global alliance of moderates, including Muslim ones, engaged in a deliberate campaign both to extirpate the specific terrorist networks and to terminate the political conflicts that spawn terrorism would have been more productive than a demagogically proclaimed and largely solitary U.S. "war on terror" against "Islamo-fascism." Only a confidently determined and reasonable America can promote genuine international security which then leaves no political space for terrorism.

Where is the U.S. leader ready to say, "Enough of this hysteria, stop this paranoia"? Even in the face of future terrorist attacks, the likelihood of which cannot be denied, let us show some sense. Let us be true to our traditions.

Zbigniew Brzezinski, national security adviser to President Jimmy Carter, is the author most recently of "Second Chance: Three Presidents and the Crisis of American Superpower" (Basic Books).

niedziela, 25 marca 2007
czy 篡d Sowa musi mie zgod episkopatu 篡d闚 z Polski, je郵i zak豉da dla odmiany post瘼owe Radio Maryja-Bis?

Pomys這dawcy Mariusz Walter, wiceszef Grupy ITI, ks. Kazimierz Sowa i publicysta "Newsweeka" Szymon Ho這wnia chc stworzy kana po鈍i璚ony tematom religijnym dla szerokiego grona odbiorc闚. - Nie zale篡 nam na tworzeniu konkurencji dla telewizji Trwam - przekonuj inicjatorzy projektu, kt鏎zy zapowiadaj nowe otwarcie na rynku medi闚 katolickich. - Zaoferujemy ciekawe dyskusje o sprawach wiary, etyki czy filozofii - m闚i Maciej Sojka, prezes ITI Neovision.
Obok niedzielnej mszy w ram闚ce nowej stacji znajd si audycje poradnikowe,
interaktywne (z udzia貫m widz闚), talk-show i program publicystyczny, kt鏎e
wedle zapowiedzi maj stroni od polityki. Obejrze b璠zie mo積a za to autorski przegl康 film闚 religijnych czy cykl dokument闚 po鈍i璚onych religiom 鈍iata. Jednym z hit闚 przygotowywanych na start stacji s niepokazywane dot康 archiwalne materia造 z pontyfikatu Jana Paw豉 II.
Programy prowadzi b璠 g堯wnie 鈍ieccy publicy軼i, cho na wizji pojawi si te ksi篹a. Ju dzi redakcja przygotowuje casting, tak瞠 dla duchownych. Ma zatrudni w sumie kilkana軼ie os鏏, dziennikarzy i wsp馧pracownik闚. Na pierwszy rok dzia豉nia kana逝, kt鏎y b璠zie dost瘼ny w bezp豉tnym pa鄉ie platformy cyfrowej n, ITI wy這篡 ok. 20 mln z. Grupa ITI nie zdecydowa豉 jeszcze, czy telewizja b璠zie sprzedawa czas antenowy reklamodawcom. - Sp馧ka nie jest nastawiona komercyjnie do tej inwestycji, ale wizerunkowo - m闚i przedstawiciele Grupy ITI. O tym, 瞠 taki ruch sp馧ce si op豉ci, przekonuj medioznawcy: - Kiedy trzeba b璠zie wyst徙i o przed逝瞠nie koncesji, koncern b璠zie m鏬 przekonywa, 瞠 wype軟ia misj - uwa瘸 prof. Maciej Mrozowski. Jego zdaniem przedsi瞝zi璚ie ma spore szanse na powodzenie. - Je郵i kana aproponuje nowe podej軼ie do religii i 鈍iatopogl康u cz這wieka nowoczesnego, mo瞠 by alternatyw dla Radia Maryja i telewizji Trwam - dodaje.

Dorota Ko豉kowska
To jest tekst g堯wny artyku逝.

Komentarze
sopot.sopot
2007/03/25 15:20:20
Autorem tego bloga powinien zinteresowac sie nie tylko psychiatra, ale i prokurator!
----- Original Message -----
From: LUSTRACJA
Sent: Sunday, March 25, 2007 3:29 PM
Subject: a dlaczego zyd tak uwaza, a nie kapuje na policje, co z zyda za kapus?

Jako likwidator ks. Sowa sprzeda logo Plusa sp馧ce Ad. Point. Ju jako osoba prywatna za這篡 natomiast now sp馧k Radio Plus Polska, gdzie obj掖 12 udzia堯w o warto軼i 6 tys. z i stanowisko prezesa. Wsp馧za這篡cielem i wi瘯szo軼iowym udzia這wcem nowej sp馧ki jest Ad. Point, kt鏎a obj窸a 88 proc. jej udzia堯w za 44 tys. z.

Prawnicy ko軼ielni zarzucili wczoraj ks. Sowie, 瞠 nie mia pe軟omocnictw Episkopatu do utworzenia nowej firmy.

Ko軼ielni prawnicy podkre郵ali wczoraj, i ks. Sowa jako likwidator sp馧ki Radio Plus, sprzeda jej logo bez zgody wsp馧w豉軼iciela Radia, czyli Episkopatu Polski.


galeria piES
kliknij i czytaj wi璚ej
*KIEPELE
czwartek, 22 marca 2007
wo auch immer in der Welt Unrecht an Minderheiten - egal welcher Art - passiert

Der Menschlichkeit verpflichtet Michael Blumenthal, ist Direktor des Jdischen Museums Berlin. (Bild: Deutschlandradio / Bettina Straub)

Blumenthal fordert st酺keres UN-Engagement in Darfur

Moderation: Ernst Rommeney und Ulrich Ziegler

Mit 13 Jahren floh Michael Blumenthal gemeinsam mit seinen Eltern vor den Nazis - zun踄hst nach China, dann in die USA. Heute ist er Direktor des Jdischen Museums Berlin und nennt Deutschland eine "starke Demokratie". Vor Beginn der Aktionswoche "Darfur: Verbrechen gegen die Menschlichkeit" fordert er im Deutschlandradio Kultur ein st酺keres Engagement der Vereinten Nationen.

Deutschlandradio Kultur: Seit Donnerstag findet in Ihrem Hause eine Aktionswoche zum Thema "Darfur - Verbrechen gegen die Menschlichkeit" statt. Was hat Darfur mit dem Jdischen Museum zu tun?

Michael Blumenthal: Das Jdische Museum hat als seine Aufgabe, die wechselhafte Geschichte des Verh鄟tnisses zwischen deutschen Juden und Nichtjuden zu zeigen. Diese Geschichte ist sehr von Perioden markiert, in der diese jdische Minderheit deutscher Brger schlecht behandelt worden ist, natrlich besonders in den 30er Jahren, wo ich pers霵lich diese Erfahrung gemacht habe.

Und so sehen wir es im Jdischen Museum als unsere Aufgabe und als unser Selbstverst鄚dnis, wo auch immer in der Welt Unrecht an Minderheiten - egal welcher Art - passiert, darauf aufmerksam zu machen und dagegen anzuk鄝pfen. Gerade wir, die wir uns mit der jdischen Geschichte befassen, glauben wirklich etwas darber sagen zu mssen und sagen zu k霵nen.

Deutschlandradio Kultur: Noch ein Wort zum Konflikt selbst im sudanesischen Darfur: Der Gewalt fielen dort seit 2003 mehr als 200.000 Menschen zum Opfer. Rund 2,5 Millionen sind auf der Flucht. Wer kann Ihrer Meinung nach die Vertreibung und das Morden beenden?

Blumenthal: Meiner Meinung nach geht das nur, wenn sich die Weltgemeinschaft, die internationale Gemeinschaft dazu entschlie腷, viel energischer dagegen vorzugehen. Es gibt natrlich seit 2003 in den Vereinten Nationen immer wieder Resolutionen und Versuche da zu helfen. Die Zahlen, die Sie nennen, sind vielleicht die richtigen, vielleicht auch nicht. Ich habe auch Zahlen gesehen, die viel h鐬er sind.

Auf alle F鄟le gibt es ber vier Millionen Menschen, die Wohlfahrtsbedrfnisse haben. Es gibt Millionen, die obdachlos geworden sind. Es gibt Tausende von D顤fern, die niedergebrannt worden sind. Das ist eine der schrecklichsten humanit酺en Katastrophen der momentanen Zeit. Das kann nur unterbunden werden, wenn sich alle L鄚der viel intensiver und viel energischer mit diesem Problem befassen und sich zusammentun und wirklich etwas unternehmen. Resolutionen alleine werden das nicht schaffen.

Deutschlandradio Kultur: Sie selbst sind Demokrat. Sie waren Mitglied in den Regierungen Kennedy, Johnson und Carter. Kurz nach der Wiederwahl des republikanischen Pr酲identen George W. Bush im Jahr 2004 sagten Sie: "Die wichtigste Aufgabe des alten und neuen Pr酲identen ist es, das tief gespaltene Land zu vereinen und die Wunden zu heilen." Hat er sich daran gehalten?

Blumenthal: 鈁erhaupt nicht. Und darum ist ja seine Situation im Moment sehr, sehr schwach. Das ist auch der Grund, warum letzten November der Kongress in die H鄚de der demokratischen Partei bergegangen ist. Er hat es nicht verstanden, das Land zu vereinigen, im Gegenteil, er hat es weiter gespalten. Und wir alle erwarten innigst die n踄hsten Wahlen n踄hstes Jahr, dass wir endlich diesen Pr酲identen abl飉en k霵nen.

[...]

Deutschlandradio Kultur: Wir danken fr das Gespr踄h, Herr Blumenthal.

Blumenthal: Ich danke auch.

Artikel drucken
Artikel weiterempfehlen

H烼ERSERVICE

Wenn Sie Fragen zu den Programmen haben oder sich fr unsere Serviceangebote, wie das Programmheft und die H顤spielbroschre, ein Manuskript, einen Mitschnitt, Bcher oder CDs interessieren, dann ist der H顤erservice Ihr richtiger Ansprechpartner.
Den H顤erservice k霵nen Sie via Telefon, Fax und E-Mail erreichen oder Sie nehmen Kontakt direkt ber das Internet auf.

Telefon: 01803 - 37 23 46
Fax: 01803 - 37 23 47
E-Mail: hoererservice@dradio.de


Funkh酳ser

Deutschlandfunk
Raderberggrtel 40
50968 K闤n
Telefon: 0221 345-0
Fax: 0221 345-4802
http://www.dradio.de/dkultur/sendungen/tacheles/605177/
wtorek, 20 marca 2007
John Kerry: Quick note of thanks/Iraq Update


Tuesday, January 30, 2007; Page A03

Your Comments On...

Soldier's Death Strengthens Senators' Antiwar Resolve

Just before Christmas, an Army captain named Brian Freeman cornered Sens. Christopher J. Dodd (D-Conn.) and John F. Kerry (D-Mass.) at a Baghdad helicopter landing zone. The war was going badly, he told them. Troops were stretched so thin they were doing tasks they never dreamed of, let alone trained for....
- By Jonathan Weisman and Ann Scott Tyson
----- Original Message -----
From: John Kerry
To: sowa-frankfurt@t-online.de
Sent: Monday, March 19, 2007 9:21 PM
Subject: Quick note of thanks/Iraq Update

John Kerry

Hi Stefan,

Here on the fourth anniversary of the beginning of the Iraq War, I just wanted to drop a quick note to all of you, updating you on the state of progress in the Iraq debate and legislation in the Senate.

Last week, I voted for legislation I brought to the floor with Sen. Harry Reid, Sen. Biden and Sen. Levin, legislation that demands, once again, that we change course and set a deadline for the redeployment of our troops in Iraq.

You were there at the start, so I don't need to remind you that when Russ Feingold and I first introduced legislation to do exactly that, there were 13 of us in the Senate that voted for it. Now, in no small part because of all of your work pushing for change, nearly the entire Democratic caucus stood together in this important vote -- 48 Democrats strong.

I just wanted to thank you, all of you, for getting us this far. Your help (and courage because I know it isn't always easy to speak out) has shifted the debate a long way. We still have more fighting to do, of course; the legislation came up just short of passing. I'm an impatient person, but I've been in the Senate long enough to know that these things take time. That's the nature of legislating. And we can't stop until we finish this fight. I learned a long time ago that you support the troops by getting the policy right, and that's the only endgame here -- but progress is progress, and I want you to know and see what you've accomplished.

I'll let you know some of the ways you can help. But that's later; for now, I just wanted to send off this email to thank you for getting us this far. Together, we can do this.

John Kerry

P.S. I saw this article a while ago ... I hope it's as big a reminder for you as it is for me of why we must get this job done:

Soldier's Death Strengthens Senators' Antiwar Resolve

Paid for by John Kerry for Senate.



John Kerry for Senate, 511 C St. NE, Washington DC, 20002, U.S.A.
http://de.groups.yahoo.com/group/sowa-frankfurt/message/663
----- Original Message -----
From: John Kerry
Sent: Wednesday, March 21, 2007 5:18 PM
Subject: March Madness - Get your bracket here


John Kerry
Vote now!

Dear Stefan,

March Madness is here.

Only this time it's not just a chance to follow your favorite team through the NCAA brackets -- it's time to fill out your first bracket of 2007 to decide which great Democrats the johnkerry.com community will rally behind this spring.

It's your chance to choose which candidates to support.

Please click the link below and vote for 2 Senators and 2 Representatives you want to advance to the final bracket.

http://www.johnkerry.com/action/marchmadness/

Over the last two years, you mobilized to deliver over 14 million dollars to help win a Democratic House and Senate.

Now the Republicans are applying political heat on our Democratic majority -- it's an ugly version of Republican "March Madness" as they work overtime to damage our leaders who are fighting for your agenda.

Our Democratic majority must be sustained and a strong show of early fundraising is the best way to show that we stand by those who want to change the direction of our country.

The Republicans are targeting many great Democrats for tough re-election fights in 2008. So please vote to see which of these courageous candidates we will help this month. This early money can be an important signal to any potential challengers that these Democrats will fight and fight hard. Voting ends Sunday at midnight ET, so vote right away.

Please click the link below and vote for 2 U.S. Senators and 2 U.S. Representatives you want to see advance to the final bracket.

http://www.johnkerry.com/action/marchmadness/

Thank you,

John Kerry

Make A Contribution

Paid for by John Kerry for Senate.


John Kerry for Senate, 511 C St. NE, Washington DC, 20002, U.S.A.
pi徠ek, 16 marca 2007
Projekt Wsp鏊nego Rynku UE-USA, inicjatywa Angeli Merkel sporna w kr璕ach elit RFN

czwartek, 15 marca 2007
16.3.2007 Angelica Schwall-Dren zdaje si nie rozumie realnych konsekwencji wisz帷ych nad Polsk rozpraw s康owych

W pi徠kowym (16.3.2007) wydaniu gazety "Saarbrcker Zeitung", kt鏎ej internetowa wersja nie zosta豉 jeszcze udost瘼niona on-line, ma ukaza si wypowied pos豉nki do Bundestagu, szefowej Towarzystwa Niemiecko-Polskiego Angeliki Schwall-Dren.S這wom krytyki pod adresem innej szefowej (Zwi您ku Wyp璠zonych) i te pos豉nki do Bundestagu Eriki Steinbach towarzyszy ma wezwanie do polskiej strony o nieprzwi您ywanie wagi dopozbawionej pomo wi瘯szego znaczeniaw Niemczech pozycji politycznej Pruskiego Powiernictwa.

Uwagina marginesie powy窺zej informacji:

Od przyjaci馧oczekuje si w biedzie wsparcia. Powinno ono by adekwatne dozaistnia造ch potrzeb oraz przychodzi w por. Czy relatywizowanie gro膨cych Polsce realnych wyrok闚 s康owychma造m rzekomoznaczeniem politycznym tych, kt鏎zy maj dzisiaj praktycznie ju te godz帷e w Polsk wyroki w kieszeniach, jest najlepsz politycznie form wyra瘸nia uczu? Zapewne jest, ale nie dla Polski i nie dla Polak闚. Nie na dzie tak瞠 przed wizyt kanclerza Angeli Merkel w Warszawie.

Je瞠li za ju ocenia prawdziwie pozycj podmiot闚 politycznych,to niew徠pliwie i Zwi您ek Wyp璠zonych i Powiernictwo Pruskie o wiele bardziej skupiaj na sobie uwag w Niemczech, ni np.zbyt wysokoocenianyzawsze przez rz康 w Warszawie Bundesverband kierowany przez Angelik Schwall-Dren. Bo czy przeci皻ny, dobrzewykszta販ony i zarabiaj帷yobywatel w Pradze lub w Bratys豉wiewie, kto jest prezesem towarzystw za這穎nych niegdy w celu piel璕nowania politycznie wskazanych przyja幡iczesko-i s這wacko-niemieckich?

Tymczasem Polak闚 w Niemczech jest od wielu lat du穎 wi璚ej nad Renem, ni os鏏 podaj帷ych si za Niemc闚 w Katowicach. Konsul Generalny w Kolonii pan Andrzej Kaczorowski powiedzia 29 stycznia 2007 roku, 瞠 w jego okr璕u konsularnym 篡je ponad milion ludzi, kt鏎ych zaliczamy do Polonii.

  • Ponad milion ludzi w okr璕u konsularnym do Polonii Video
    Ponad milion ludzi w okr璕u konsularnym do Pol...
    00:39 | 1,76 MB
    U篡tkownik: kulturzentrum
    polonia polska

Po g這郾ej krytyce dokonanej przez Prezydenta Lecha Kaczy雟kiego komunistycznych powi您a, metod i uzale積ie w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, pora wreszcie na zmiany. Tak瞠 na zmiany w stosunkupa雟twa polskiegodo Polonii. Kilku milion闚 Polak闚 zamieszka造ch w zachodnich krajach Unii Europejskiej nie mo瞠 Warszawa d逝瞠jpozostawia pod opiek agent闚 wyznaczonych przez agent闚. Raport o WSI ujawni, 瞠 w Towarzystwie "Polonia" (obecna nazwa "Wsp鏊nota Polska") osadzonych zosta這 na pocz徠ek 3 agent闚.

W pa寮zierniku 2006 roku ta sam "Wp鏊nota Polska" zorganizowa豉 zjazd na Litwie dla wyznaczonych przez siebie os鏏 do reprezentowania Polonii. Na tej kosztownej zabawie dosz這 do szeregu skandali i groteskowych zachowa, z kt鏎ych najbardziej makabrycznym by這 chyba zbieranie przez organizator闚 od zaproszonych uczestnik闚 za鈍iadcze lustracyjnych.

M闚i帷 o nowych czasach w realnej polityce i niskiej w nich przydatno軼i tzw. przyjaci馧 politycznych, wskazuje si tu na potrzeb si璕ni璚ia przez polityk polsk po nowe narz璠zia. Nie przytulasi wszak do serca tzw. przyjaci闚 kosztem w豉snych dzieci.

Stefan Kosiewski

ks. R. Mroziuk, S. Kosiewski, Konsul A. KaczorowskiFoto
ks. R. Mroziuk, S. Kosiewski, Konsul A. Kaczorowski
44,6 KB
U篡tkownik: kulturzentrum
http://sowa.beeplog.de/17379_278256.htm

Schwall-Dren: Steinbach diskreditiert die Anliegen der Vertriebenen /
Kein 鐪fentliches Geld fr Zentrum gegen Vertreibungen /
Polnische Empfindlichkeiten verst鄚dlich

Berlin / Saarbrcken (ots) - Die Vorsitzende der
Deutsch-Polnischen Gesellschaft, die SPD-Bundestagsabgeordnete
Angelica Schwall-Dren, hat die Pr酲identin des Bundesverbandes der
Vertriebenen, Erika Steinbach (CDU), scharf kritisiert und
Konsequenzen gefordert. Steinbachs Vergleich der polnischen
Regierungsparteien mit rechtsextremen Parteien in Deutschland sei
"ein Skandal gegenber einem Land, das unter dem Faschismus gelitten
hat, wie kein anderes in Europa", sagte Schwall-Dren der
"Saarbrcker Zeitung" (Freitagausgabe). "Frau Steinbach ist nicht die
Person, die es schaffen kann, auch in Polen ein Verst鄚dnis fr das
Recht der Vertriebenen auf Trauer zu wecken. Sie diskreditiert die
Anliegen der Vertriebenen". Es drfe daher "keinerlei" 鐪fentliche
Gelder fr das von Steinbach betriebene Projekt eines Zentrums gegen
Vertreibungen geben. Einen Tag vor dem Besuch Angela Merkels in
Warschau und Danzig mahnte Schwall-Dren die polnische Seite, die
Restitutionsklagen der Preu罧schen Treuhand nicht hochzuspielen. Die
Preu罧sche Treuhand sei eine "winzige Minderheit" und habe "nichts,
aber auch gar nichts" mit offizieller Politik zu tun. "Polen sollte
seine Kritik diesbezglich relativieren", sagte Schwall-Dren in
Reaktion auf Interview酳絽rungen des polnischen
Deutschland-Beauftragten Mariusz Muszynski. Schwall-Dren erkl酺te
die aktuellen deutsch-polnischen Verstimmungen mit einer Reihe von
Themen, die eine "Dauerbelastung" darstellten. Dazu z鄣lte sie neben
der Preu罧schen Treuhand auch die Ostsee-Pipeline und die Sorge der
Polen, dass ihre Kultur in Deutschland kaum gef顤dert werde. Vor dem
Hintergrund der Geschichte k霵ne sie die polnischen Empfindlichkeiten
auch verstehen. Tats踄hlich h酹ten die Polen mehr Interesse an den
Deutschen als umgekehrt. Es msse fr in Deutschland lebende Polen
und ihre Kinder daher zum Beispiel mehr Angebote von
Polnisch-Unterricht an den Schulen geben, forderte die Abgeordnete.

Pressekontakt:
Rckfragen bitte an:
Saarbrcker Zeitung
Bro Berlin
Telefon: 030/226 20 230


http://sowa.salon24.pl/8417,index.html

鈔oda, 14 marca 2007
Habermas odpowiada Papie穎wi w "NZZ"

Marsza貫k Jurek mo瞠 si modli z Polakami o rozmok貫 drogi, a Putin o 郾ieg na przedpolach Stalingradu
Richard von Weizs踄ker o populistach i o roli Niemiec, kt鏎e po raz pierwszy w historii nie musz si obawia s御iad闚

Hamburg (ots) - Der frhere Bundespr酲ident Richard von Weizs踄ker
hat "parteipolitisch motivierte Populisten in den Mitgliedsl鄚dern
und neokonservative Hei腠porne in den Machtzentren der Welt" als
Europas gef鄣rlichste Feinde bezeichnet.

Weizs踄ker besch輎tigt sich auch mit der Rolle Deutschland in
Europa: "Deutschland lebt heute zum ersten Mal in seiner Geschichte
als Nation, ohne von irgendeinem seiner vielen Nachbarn gefrchtet
oder bedroht zu werden. Dadurch und durch unsere relative Kraft sind
wir fr die EU unentbehrlich. In der Mitte Europas herrscht Frieden."

Das komplette ZEIT-Interview der ZEIT Nr. 12 vom 15. M酺z 2007
senden wir Ihnen gerne zu.



Bei Rckfragen wenden Sie sich bitte an Elke Bunse, DIE ZEIT Presse-
und 猈fentlichkeitsarbeit (Tel.: 040/3280-217, Fax: 040/3280-558,
E-Mail: bunse@zeit.de)

sobota, 10 marca 2007
Reiner Eppelmann: pensje za odwag cywiln w NRD powinny by wi瘯sze, ni 250 euro miesi璚znie i niezale積e od dochod闚

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15

als Reaktion auf den Fernseh - Zweiteiler "DieFlucht": Leserbrief / Artikel von Wojtek Mroz "Gemeinsam aufarbeiten"

"Die Flucht" mit Maria Furtw鄚gler bewegte die Deutschen - und nicht nur sie: Der polnische Korrespondent Wojtek Mroz schildert seine Eindrcke.
Von Wojtek Mroz

Als ich die Szene mit dem Pferd sah, das versuchte, den im eisigen Wasser der Kurischen Nehrung versinkenden Wagen mit den v闤lig ersch鞿ften Flchtlingen zu retten, sind mir unwillkrlich Tr鄚en in die Augen geschossen. Ich versprte Rhrung, als Pole, der seit 28 Jahren unter Deutschen lebt, die tagt輍lich damit konfrontiert werden, dass sie als Deutsche in der Vergangenheit schuldig geworden sind. Ich bin sicher, dass neunzig Prozent meiner Landsleute in 鄣nlicher Weise bewegt w酺en, sollte dieser Film in Polen gezeigt werden.

Ebenso wrde die kurze Szene der "Begegnung" der deutschen Frauen mit Rotarmisten in Ostpreu絽n die polnischen Zuschauer erschttern. Wobei ich unterstelle, dass der Drehbuchschreiber diese Szene bewusst m鐷lichst kurz gehalten und keineswegs in einer grausamen Weise gezeigt hat, wie sie durch die Wirklichkeit durchaus gerechtfertigt w酺e, um einer gewissen politischen Korrektheit genge zu tun: Man darf die Russen nicht beleidigen, abgesehen davon, dass sich die Deutschen im tiefsten Grunde ihres Herzens eben wegen dieser Erfahrungen des Zweiten Weltkriegs immer noch vor dem "russischen B酺en" frchten.

Polnische Parallelen

Bei all dem Wissen um die Grausamkeiten, die deutsche Truppen in der Sowjetunion begangen haben, drfen diese barbarischen Racheakte, begangen an unschuldigen Frauen von M鄚nern mit dem roten Stern auf der Armeemtze, nicht an den Rand gedr鄚gt werden.

Sie sind die Erfahrung einer ganzen Generation von Frauen aus den damaligen deutschen Ostgebieten, und diese haben das Recht, dass ihr Schicksal nicht in Vergessenheit ger酹. Es ist auch fr die Nachgeborenen wichtig, diese Dinge aufzuarbeiten, um die innere Ruhe wiederzufinden.

Als ich den Film angesehen habe, kam in mir ein Gefhl des Neides auf. Neid auf die Deutschen, dass sie solche Produzenten haben, die ber die Mittel verfgen, um in einem Spielfilm an die Trag鐰ie von Landsleuten zu erinnern, die vor dem Tod geflohen sind. Solch einen Produzenten hat die polnische Filmwirtschaft noch nicht gefunden.

Auch frchte ich, dass der derzeit von Andrzej Wajda gedrehte Film ber die Erschie腜ng von 22 000 polnischen Offizieren durch den sowjetischen Geheimdienst NKWD im Wald von Katyn und an anderen Orten dasselbe Problem mit sich bringt, das so viele andere unserer Filme ber dramatische Epochen unserer Geschichte begleitet: Die menschliche Trag鐰ie wird in einer Bildersprache und in Zusammenh鄚gen gezeigt, die sich nur den Polen zur G鄚ze, den meisten ausl鄚dischen Zuschauern aber nur sehr unvollst鄚dig erschlie絽n.

Gemeinsames Schicksal

Es w酺e sehr wnschenswert, wenn man durch die Filmkunst vom Schicksal meiner Landsleute erfhre, die 1939 aus dem damaligen Ostpolen vom sowjetischen Geheimdienst in die Weiten Sibiriens deportiert wurden. Nur sehr wenige Deutsche wissen, was nach Beginn des Krieges mit den Polen geschehen ist, die unter unmenschlichen Bedingungen leben mussten, von denen ein Gro腷eil die Deportation nicht berlebte.

Die meisten der 鈁erlebenden kamen nach dem Krieg in die frheren deutschen Ostgebiete - und sie fhlen wirklich keinen Hass gegenber den Deutschen, vielleicht, weil sie sie nicht im Krieg als grausame Besatzer erlebt haben, sondern nur nach dem Krieg als geschlagenes Volk.

Vielleicht drehen Deutsche und Polen einmal gemeinsam einen Film ber jene Polen, die erst das Schicksal der Vertreibung durch die sowjetischen Besatzer erlebt haben und sich dann gegen ihren Willen in Schlesien, Pommern, Masuren niederlassen mussten, von wo die Deutschen vertrieben wurden.

Wobei auch nicht vergessen werden drfte, dass zu den polnischen Neusiedlern viele Warschauer geh顤ten, die nicht in ihre H酳ser zurckkehren konnten, weil diese von den Deutschen nach der Niederschlagung des Warschauer Aufstandes im Herbst 1944 zerst顤t worden waren, so wie die deutschen Besatzer auch Kirchen, Pal酲te, Museen, Bibliotheken sprengten, w鄣rend die Rote Armee vom Ostufer der Weichsel ruhig zusah.

Jugend und Geschichte

Ich erinnere mich an die Erz鄣lung meiner Gro羥utter von der ersten Begegnung mit Deutschen: Es war im Jahr 1946 auf einem Bahnhof im Osten Kasachstans. Sie konnte nach Polen zurckkehren, die Deutschen aber wurden weiter nach Osten deportiert, in das eisige Sibirien. Junge Kerle, fast noch Kinder, die nicht wussten, was sie erwartet.

Meine Gro羥utter berichtete, dass die Polen den jungen Deutschen all das, was sie nicht dringend selbst brauchten, abgaben, weil sie diese "Eish闤le" schon hinter sich hatten. Sie sahen sie nicht als Feinde an, sondern als Opfer. Als sie nach Polen zurckkam, wurde ihr ein Wohnort in den Westgebieten, wie nun offiziell die bisherigen Ostgebiete des deutschen Reiches hie絽n, zugewiesen.

Eine kurze Telefonumfrage am Montagabend nach dem zweiten Teil des ARD-Films unter polnischen Bekannten in Berlin. Und ein paar erste Antworten: ein Film, der notwendig war, wahrhaftig. Eine Bekannte sagte: "Es war gut, dass er nicht die Opfer angeklagt hat!" Diese Worte haben mich berhrt.

In Deutschland w踄hst die dritte Generation nach dem Kriege heran, darunter wunderbare junge Leute, zu ihnen geh顤t meine 14-j鄣rige Tochter. Fr sie wird dies alles Geschichte sein. Wir aber mssen, solange die letzten Vertreter der Kriegsgeneration noch leben, diese Geschichte gemeinsam aufarbeiten.

Wojtek Mroz lebt als polnischer Radio-Korrespondent in Berlin. Mroz, 53, arbeitet fr mehrere Regionalsender seiner Heimat und war in den achtziger Jahren fr die Osteuropa-Redaktion des RIAS t酹ig.

http://www.sueddeutsche.de/kultur/artikel/685/104581/

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15

pi徠ek, 09 marca 2007
Fernsehzweiteiler "Die Flucht" Der polnische Korrespondent Wojtek Mroz schildert seine Eindrcke

Bildstrecke ARD-Zweiteiler: Die FluchtRahmen
Rahmen

sueddeutsche.de
Ressort: Kultur
URL: /kultur/artikel/685/104581/article.html
Datum und Zeit: 09.03.2007 - 17:25

07.03.2007 12:11 Uhr
Trennlinie

Fernsehzweiteiler "Die Flucht"

Gemeinsam in der Eish闤le

"Die Flucht" mit Maria Furtw鄚gler bewegte die Deutschen - und nicht nur sie: Der polnische Korrespondent Wojtek Mroz schildert seine Eindrcke.
Von Wojtek Mroz

poniedzia貫k, 05 marca 2007
In Bergen-Enkheim mussten die Juden keinen Judenring tragen, es durften die jdischen Bewohner Grundbesitz erwerben

Ausstellung ber Juden wird zum zweiten Mal eingeweiht
Bergen-Enkheim. So mancher mag in der Vergangenheit an den Schautafeln achtlos vorbei gegangen sein. Jetzt ist die Ausstellung „Jdisches Leben in Bergen-Enkheim“, die in der Gesch輎tsstelle in der Marktstra絽 gezeigt wird, wieder ein Blickfang. Zehn Jahre nach ihrer Einweihung hat die Arbeitsgemeinschaft heimatstiftung des Ortsbeirats 16 sie erneuern lassen.

Der Grnen-Politiker und Ortsbeirat Helmut Ulsh鐪er hatte die Ausstellung, die die Geschichte der Juden in Bergen und Enkheim vom Jahr 1331 bis in die Gegenwart zeigt, zwischen 1985 und 1995 zusammengetragen. Dass das Zusammenleben zwischen Juden und Christen in Bergen-Enkheim so anders war als etwa im benachbarten Frankfurt, hatte sein Interesse geweckt. In Bergen-Enkheim mussten die Juden keinen Judenring tragen, es gab keine gesonderte Judengasse, im Gegenteil, durften auch die jdischen Bewohner Grundbesitz erwerben.
XML-LogoDie Computer-News Ihrer Zeitung kostenlos als RSS-Feed auf Ihre Website.

So geht es!
Der erste urkundlich erw鄣nte jdische Bewohner des heutigen Stadtteils war „Moyses de Enkeheim“, der in einem Dokument von 1331 erw鄣nt ist. Etwa 600 Jahre begann das Ende jdischen Lebens in Bergen-Enkheim. Erste deutliche Anfeindung war eine Anzeige der NSDAP in der Allgemeinen Volkszeitung fr Bergen-Enkheim. Man lud zu einem Vortrag mit dem Thema „Was will der Nationalsozialismus“. Juden waren nicht zugelassen.

In der Reichsprogromnacht 1938 wurde auch die Bergen-Enkheimer Synagoge zerst顤t, die Juden urden aus ihren H酳sern in Sammelunterknfte gezwungen, 1939 begannen die Deportationen. 1942 folgten weitere Transporte aus Bergen-Enkheim, 28 Juden wurden abgeholt. Das jdische Leben, das den Stadtteil so ma罭eblich gepr輍t hatte, wurde nahezu restlos ausgel飉cht. Nach 1945 war Senni Blum die einzige, die zurckkehrte und sich wieder in Enkheim niederlie.

Die Fotos und Dokumente aus dieser ereignisreichen Geschichte, die Ulsh鐪er zusammengetragen hatte, wurden 1995 fr die erste Auflage der Ausstellung gro kopiert und hinter einfachen Rahmen angeordnet. Die Verwaltungsstelle wurde damals als geeigneter Ort fr die Dauerausstellung ausgew鄣lt, da dort die Gefahr von Vandalismus am geringsten schien. Doch die Zeit setzte den Aush鄚gen zu. Die Dokumente vergilbten, die geklebten Ecken l飉ten sich, die Ausstellung wurde unansehnlich. 1000 Euro hat es jetzt gekostet, die Kopien neu, diesmal professioneller, drucken zu lassen und sie neu zu rahmen.

Der kommende Montag, an dem in Bergen-Enkheim weitere Stolpersteine zur Erinnerung an ehemalige jdische Mitbrger verlegt werden (siehe nebenstehenden Text), ist die rechte Gelegenheit, auch die runderneuerte Ausstellung wieder einzuweihen. Sie ist weiterhin in der Gesch輎tsstelle an Marktstra絽 30 zu sehen. Der Bergen-Enkheimer Ortsvorsteher Markus Graff (CDU) wird sie dort er鐪fnen. (ing/bkl)

http://www.rhein-main.net/sixcms/list.php?page=fnp2_news_article&id=3546305

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11