Ostatnie notki
Zak³adki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Ksiêga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjali¶ci - komuni¶ci - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy poza granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Add me to your address book
Grab this swicki from eurekster.com Add me to your address book < |
¶roda, 05 lipca 2006
czy Prezydent RP, premier i minister Anna Fotyga dekomunizuj± berliñsk± gazetê? bo obiecywali dekomunizacjê w Polsce
Czy jako prezydent bêdzie Pan wspiera³ rz±d lub samodzielnie zabiega³ o przeprowadzenie w Polsce dekomunizacji? Lech Kaczyñski: Musimy mieæ ¶wiadomo¶æ, i¿ najwiêksze efekty dekomunizacja mog³a przynie¶æ kilkana¶cie lat temu. Wówczas dosz³o do antyteczkowego zamachu stanu, a mój brat i ja - jako gor±cy jej zwolennicy - byli¶my obiektami zaciek³ych ataków. Z przykro¶ci± stwierdzam, ¿e równie¿ ze strony czê¶ci obozu postsolidarno¶ciowego. Dzi¶ dekomunizacja przyniesie znacznie mniej efektów. Liczê jednak na to, ¿e uda siê j± przeprowadziæ. Bêdzie szczególnie ma³o skuteczna w sferze gospodarki. W 1992 roku olbrzymia czê¶æ przedsiêbiorstw nale¿a³a do skarbu pañstwa. Odciêcie od nich wówczas ludzi buduj±cych PRL ca³kowicie zmieni³oby kszta³t naszej grupy najbogatszych. Niestety sta³o siê inaczej. Wielu tego po czasie ¿a³uje. Oczywi¶cie podejmiemy starania, by dekomunizacja w Polsce jednak dokona³a siê, Lech Kaczyñski Prezydent IV Rzeczypospolitej. 11.08.2005 | Wywiad | ¼ród³o: Gazeta Polska Lech Kaczyñski - wywiad dla „Gazety Polskiej”http://www.lechkaczynski.pl/article.php?id=59 a Genossinnen - to: Towarzyszki od s³owa: Genosse - towarzysz i gazeta ma jednoznaczny profil Polacy stawiaj± pytanie o kierunek dekomunizacji dokonywanej przez braci Kaczyñskich: - czy jutro politycy partii Prawo i Sprawiedliwo¶æ, zatrudnieni na posadach w Polsce, bêd± zwalczali komunistyczne gazety na Madagaskarze? (...)"Das kann so nicht stehen bleiben", klagte etwa Premier Marcinkiewicz im polnischen Fernsehen. Der taz-Artikel sei ordinär und beleidigend für das polnische Staatsoberhaupt. "Es ist kaum vorstellbar, dass in Polen sich jemand erlauben würde, so über ein Staatsoberhaupt herzuziehen." Die polnische Botschaft in Berlin habe bereits interveniert. "Es muss eine Reaktion geben!", so Marcinkiewicz. Außenministerin Anna Fotyga nannte es "beunruhigend und sehr enttäuschend", dass eine Reaktion der deutschen Behörden auf den Artikel völlig ausgeblieben sei (...) In Berlin gab man sich indes zurückhaltend. "Unter Verweis auf die in Deutschland geltende Pressefreiheit kommentieren wir diesen Vorgang nicht", sagte ein Sprecher des Auswärtigen Amtes zur taz. Es komme in Deutschland häufig vor, dass man über einen journalistischen Artikel oder auch eine Karikatur geteilter Meinung ist. Eine Aufregung, die zudem ganz praktische Konsequenzen hatte. So feuerte Außenministerin Fogyta, enge Vertraute des Präsidenten, ihren Pressesprecher, der die taz-Satire im Internet-Pressespiegel des Ministeriums veröffentlicht hatte. Auch die taz-Korrespondentin kann nun eigentlich ihre Koffer packen. "Das polnische Außenministerium wird nie wieder mit einem Journalisten der tageszeitung reden", so Andrzej Sados, der neue Pressesprecher des Ministeriums. Dafür rufen bei der taz-Korrespondentin permanent anonyme Anrufer an und stoßen wüste Beleidigungen und Drohungen aus. taz Nr. 8013 vom 5.7.2006, Seite 2, 138 TAZ-Bericht GABRIELE LESSER, veränderter Artikel in taz-Teilauflage http://www.taz.de/pt/2006/07/05/a0057.1/textdruck Podniecenie, które mia³o przy tym praktyczne konsekwencje. Tak oto minister spraw zagranicznych Anna Fotyga wyrzuci³a swojego rzecznika prasowego, który by³ zaufan± osob± prezydenta, za opublikowanie na stronach MSZ satyry taz. Tak¿e korespondentka gazety mo¿e pakowaæ walizki. "Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie bêdzie nigdy wiêcej rozmawiaæ z korespondentem tageszeitung" - oznajmi³ Andrzej Sados, nowy rzecznik prasowy ministerstwa. Za to dzwoni± nieustannie anonimowi rozmówcy i zarzucaj± dzikimi wyzwiskami i gro¼bami. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||