press international em*PIK society
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Zak豉dki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Ksi璕a - G酲tebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjali軼i - komuni軼i - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy poza granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
www.flickr.com
stefan_kosiewski przedszkole oddali na burdel photoset stefan_kosiewski przedszkole oddali na burdel photoset
Stefan Kosiewski

Utw鏎z swoj wizyt闚k
Kategorie: Wszystkie | ABC News | ADACmotorwelt | Andrzej BYRT - by造 agent wywiadu PRL | Andrzej LEPPER - G這s znad Niemna | Angora | Apotheken Umschau | Axel Springer Polska | BILD Zeitung | Berliner Zeitung | Bild am Sonntag | Capital | Christ in der Gegenwart | Der Sonntag | Der Tagesspiegel | Deutsche Haldwerks Zeitung | Deutschlandfunk | Die Tagespost | Die Tageszeitung | Die Welt | Die Zeit | Dziennik | Dziennik Ba速ycki | Dziennik Zachodni | EURO am Sonntag | Europ鄜sche Zeitung | FAKT | FOCUS | Financial Times Deutschland | Frankfurter Allgemeine Zeitung | Frankfurter Neue Presse | Frankfurter Rundschau | Freitag | Gazeta Prawna | Goniec | Go嗆 Niedzielny | Guardian | G這s Wielkopolski | G這s znad Niemna | Haaretz | Handelsblatt | H鐼hster Kreisblatt | Informator Pielgrzyma | Jan Kobyla雟ki - USOPAL | Kurier - Hamburg | K闤ner Stadt-Anzeiger | Lausitzer Rundschau | Main - Spitze | Marek BOROWSKI - 篡dowskie pochodzenie i nazwisko BERMAN | My郵 Polska | M酺kische Oderzeitung | Najja郾iejszej Rzeczypospolitej | Nannimagazine | Nasz Czas - Bia這ru | Nasz Dziennik | Neue Solidarit酹 | Neue Zeiten | New York Times | Newsweek | Nowy Dziennik | PHOENIX | Podstawy Narodowe | Polish Weekly - Australia | Polityka | RMF FM, | Rolling Stone | Rzweczpospolita | SYNTEZY | SZPILKI | Saarbrcker Zeitung | Samo Zycie | Solidarno嗆 Jastrz瑿ie | Spiegel | Stefan KOSIEWSKI - Wilno | Stern | Szersze | Sztandar M這dych | S這wo Powszechne | Sddeutsche Zeitung | Telegraph | The Daily Telegraph | The Independent | The Jerusalem Post | The New York Times | The Times | The Washington Post | The Yewish Week | Trybuna | Tygodnik Polski | Tygodnik Solidarno嗆 | Tylko Polska | Welt kompakt | Westdeutsche Allgemeine Zeitung | Zeek - NY 10023 | dr in. Franc Zalewski | dr in. Franc Zalewski, | gazeta wyborcza | info & tips | interfax | ks. Sowa - ma kiepe貫 do geszeft闚 - sprzeda logo katolickiego Radia PLUS | l戟nion | medium | mobil Das Magazin der Bahn | net PR | super express | tachles | vorw酺ts | wpolityce.pl
RSS
wtorek, 29 maja 2007
pan Jaroslaw blysnal kilkoma dowcipami... Genera Kiszczak o Magdalence i braciach Kaczy雟kich

AZ STRACH PAMIETAC
ANGORA nr 22 (3.VI.2007)
Gdy Kaczynski dowcipkowal
Rozmowa z generalem broni CZESLAWEM KISZCZAKIEM
NIE Nr 21 (24. V.). Cena 3 zl

W tygodniku "Wprost" premier Jaroslaw Kaczynski powiedzial: Latem 1990
r., w trakcie kampanii Lecha Walesy gen. Czeslaw Kiszczak zaproponowal
mi przez posrednikow zawarcie swoistej ugody. On da mi liste stu
najwazniejszych agentow SB, ktorzy nigdy nie byli zarejestrowani, a ja
mu zagwarantuje bezpieczenstwo.
- Zna pan Jaroslawa Kaczynskiego?
- Znam.
- Skad?
- Przedstawil mi go jego brat, pan Lech Kaczynski.
- A skad pan znal Lecha?
- Towarzyszyl Lechowi Walesie na spotkaniu w Magdalence. Pamietam, ze
usiadl po prawej skrajnej stronie stolu, ale wypowiadal sie sensownie.
- O czym?
- O kwestiach prawnych. Jest specjalista od prawa pracy. Wypowiadal
sie prawniczym jezykiem, tresciwie, zdecydowanie krotko.
- Moze nie chcialo mu sie gadac z komunistami?
- Moze. Ale od nas nie stronil. Uczestniczyl we wszystkich imprezach,
ktore organizowalem dla uczestnikow rozmow magdalenkowych. Obiadach,
kolacjach, mniej oficjalnych wieczornych spotkaniach w "piekielku" w
piwnicy...
- Czy chce pan powiedziec, ze prezydent Kaczynski pil z panem wodke?
- Nikogo do wodki nie namawialem, a trunki byly rozne.
- Ale premiera Kaczynskiego przy tym nie bylo?
- Nie, pana Jaroslawa Kaczynskiego poznalem dopiero po rozpoczeciu
obrad Okraglego Stolu. Przyprowadzil go do mnie pan Lech Kaczynski.
Powiedzial: "Chcialem przedstawic panu mojego brata". Odbylismy krotka
sympatyczna rozmowe, pan Jaroslaw blysnal kilkoma dowcipami...
- A mowia, ze nie ma poczucia humoru.
- Wtedy mial.
- I to poczucie humoru Jaroslawa K. zrobilo na panu az takie wrazenie,
ze zechcial mu pan przehandlowac liste tajnych agentow?
- Nigdy nie skladalem takiej propozycji: ani panu Kaczynskiemu,
ani nikomu innemu, ani osobiscie, ani przez posrednikow. Nigdy.
I recze, ze nie zrobil tego rowniez general Dankowski, co do
lojalnosci ktorego nie mam najmniejszych watpliwosci. W czasie rozmow
okraglostolowych, rozmow w Magdalence, na Zawracie, w parafii w
Wilanowie - nikt, ani general Jaruzelski, ani ja, nie stawial zadan
dotyczacych gwarancji nietykalnosci. Nigdy.
- To skad ten pomysl?
- Nie mam pojecia. Osobiscie nie przypuszczam, zeby pan premier
Kaczynski wzial to z sufitu, jest na to za powaznym czlowiekiem. Byc
moze wiec znalazla sie jakas lajza, ktora chciala sie przypodobac i
powolala sie na mnie, zeby dodac swojej ofercie powagi. Wtedy wiele
osob powolywalo sie na mnie w wielu sprawach.
- A ma pan pomysl na to, o jakiej liscie "stu najwazniejszych agentow
SB, ktorzy nigdy nie byli zarejestrowani" moze mowic premier? Bylo cos
takiego, jak nigdzie niezarejestrowani agenci?
- Domyslam sie, ze chodzi o cos, co my nazywalismy agentura wplywu. To
byla grupa rekrutujaca sie z interesujacych postaci: w panstwie, w
Kosciele, w opozycji, w aparacie - osob, z ktorymi sie dogadywano, ze
nic nie bedzie pisane, nic nie bedzie notowane, nic nie bedzie
rejestrowane. Tak "na gebe" wysluchiwano i wykorzystywano. Czasem
proszono taka osobe o pomoc. To byly osoby, do ktorych mielismy
zaufanie, wiedzielismy, ze jesli sie do nich o cos zwrocimy, to
zostanie to wykonane solidnie. Czesto ta wspolpraca byla jednorazowa,
dotyczyla jednej waznej dla Polski sprawy.
- Na przyklad jakiej?
- Moge opowiedziec o takiej misji, ktora wykonal na moja prosbe
profesor Adam Schaff, poniewaz zostalem przez niego do tego
upowazniony. Sam zreszta wspomina o tym w ksiazkach. Profesor Schaff
wprawdzie nie byl tak rozumianym "agentem wplywu"; prosba, z ktora sie
do niego zwrocilem, miala charakter raczej przyjacielski, choc
oczywiscie chodzilo o sprawe bardzo wazna dla Polski. Papiez chcial
przyjechac do Polski w czerwcu 1982 r. Byl jeszcze stan wojenny, byly
demonstracje, bijatyki na ulicach, milicja uzywala sily - w sumie bylo
to nam ogromnie nie na reke. Do odmowy goraco namawiali nas
sojusznicy. Wyobraza sobie pani, co by sie stalo, gdyby w czasie
pielgrzymki papieskiej doszlo do awantur? Chodzilo o to, zeby te
wizyte przelozyc. I w istocie Schaff byl dwukrotnie przyjety przez
Karola Wojtyle, ktory tytulowal go "kolega profesorem" i wyznal, ze na
jego ksiazkach uczyl sie marksizmu-leninizmu. Papiez zgodzil sie z
naszymi argumentami i przelozyl wizyte o rok. Przez profesora Schaffa
otrzymalem rowniez od ambasadora USA "pro memoria" parafowane przez
prezydenta Reagana, proponujace nam zakonczenie "wojny"
amerykansko-polskiej na wyjatkowo korzystnych dla nas warunkach.
- Panie generale, gdyby mial pan taki pomysl, zeby przehandlowac te
supertajna liste agentow, to zaproponowalby pan to akurat
Kaczynskiemu?
- Gdybym mial taki pomysl, to oczywiscie poszedlbym z tym do
Walesy. Z Walesa mialem lepszy kontakt, choc oczywiscie nieraz
bralismy sie za czuby. Jesli pan Kaczynski mowi, ze mialo to miejsce
latem 1990 r., to przypominam, ze przez czesc lata 1990 r. bylem
wicepremierem i ministrem spraw wewnetrznych.
- Kaczynski mowi, ze nie skorzystal z propozycji, mimo iz ow posrednik
odbyl z panem rozmowe, w ktorej podal pan - cytuje - "tak szczegolowe
charakterystyki kilku agentow, ze bez trudu mozna bylo ustalic, kogo
ma na mysli". Nie sadzi pan, ze premier w ten sposob przyznaje sie do
takiego samego przestepstwa, za jakie jego wlasny minister
sprawiedliwosci chcial postawic Leszka Millera przez Trybunalem
Stanu: nie zawiadomil organow scigania o korupcyjnej propozycji
zlozonej na szczytach wladzy?
- Nie mnie to oceniac. Ja pana Jaroslawa Kaczynskiego wspominam
dobrze.
- A czy Kaczynski przed albo po wyborach w 1990 r. usilowal sie z
panem skontaktowac, potwierdzic, czy skladal mu pan taka propozycje,
zweryfikowac slowa owego poslanca?
- Nie.
- A Walesa? Pytal pana o to?
- Nie.
- Zostawil pan jakas liste agentow Kozlowskiemu?
- Nie.
- Czy nalezy z tego rozumiec, ze cala lustracja jest gowno warta, bo i
tak najwazniejsi agenci, ludzie z najwyzszych szczebli wladzy,
Kosciola, opozycji, nie znajduja sie w zadnych archiwach IPN? I
premier Kaczynski, odrzucajac te propozycje, ktora rzekomo pan mu
zlozyl, pozbawil siebie i ojczyzne jedynej mozliwosci dotarcia do
prawdy w tej sprawie?
- Gdyby taka propozycja rzeczywiscie padla, to pewnie tak nalezaloby
na to patrzec.
- A teraz? Moglby pan odtworzyc taka liste na potrzeby lustracji?
- Teraz? Teraz to ja juz nic nie pamietam.

Rozmawiala: AGNIESZKA WOLK-LANIEWSKA

http://safari.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?360214

czwartek, 14 grudnia 2006
Zbigniew Kostecki: Niemcy twierdz, 瞠 Polacy jako s豉bsi kulturowo asymiluj si, jie ma wi璚 problemu polskiej mniejszo軼i

Angora, wydanie na Niemcy 28.11.1998 r.

http://zgoda.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?284335

http://www.bloglines.com/blog/sowa?id=35

http://kurier.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?285198